Fordon
Filmy z napisamiNapisy
00:00:01:04 - 00:00:06:07
Coś widzę, dwoje dzieci,
i ona mi opowiada historię.
00:00:06:13 - 00:00:10:20
Zaraz, czy to nie było
morderstwo, morderstwo
00:00:10:20 - 00:00:13:03
tych książąt angielskich?
00:00:13:03 - 00:00:14:20
Zaraz, jak to było?
00:00:14:20 - 00:00:16:12
Ten słynny obraz.
00:00:18:01 - 00:00:19:10
muzyka
00:00:34:03 - 00:00:36:08
To jakoś takie zrobiło na mnie dużo.
00:00:36:10 - 00:00:38:10
Ona tak obrazowo opowiadała.
00:00:38:23 - 00:00:40:05
Chyba to było.
00:00:40:05 - 00:00:45:23
Ale pamiętam też postać
kobiety w dużym kapeluszu.
00:00:48:23 - 00:00:50:07
muzyka
00:02:12:15 - 00:02:16:21
Halina Budna opowiadała mi
kolejno treść
00:02:16:21 - 00:02:20:00
poszczególnych obrazów Ermitażu.
00:02:20:19 - 00:02:27:04
I potem, jako nauczycielka,
kazała mi powtórzyć,
00:02:27:06 - 00:02:30:13
prawda, już próbować
swoimi słowami powtórzyć.
00:02:30:13 - 00:02:33:06
Uczyłam je także bukw rosyjskich,
00:02:33:06 - 00:02:34:19
bo ja nie znałam liter rosyjskich.
00:02:35:08 - 00:02:37:08
To odbywało się w ten sposób,
00:02:37:08 - 00:02:43:24
że miałyśmy emaliowane miski takiej
półlitrowej wielkości, kolorowej.
00:02:44:02 - 00:02:47:23
Miałyśmy pastę do zębów albo proszek.
00:02:48:13 - 00:02:52:15
I smarowałyśmy tę miskę
proszkiem, nawilżonym proszkiem
00:02:52:15 - 00:02:55:00
do zębów albo pastą.
00:02:55:11 - 00:02:59:01
I tam, prawda, rysowałam
te bukwy, uczyłam się ich.
00:02:59:12 - 00:03:01:19
Pierwsze angielskie
zaczęły się uczyć
00:03:01:19 - 00:03:02:16
jeszcze na Mokotowie.
00:03:03:01 - 00:03:04:12
Wtedy to była duża cela.
00:03:05:02 - 00:03:08:02
Prowadziła to Maniuta Marynowska,
która znała świetnie
00:03:08:02 - 00:03:12:09
zresztą angielski, francuski,
niemiecki i rosyjski.
00:03:13:22 - 00:03:17:13
I my robiliśmy taką kredę, to znaczy
00:03:17:13 - 00:03:20:16
węgiel sanitariatu, mydło i szmalec.
00:03:20:19 - 00:03:22:15
Razem się to wszystko robiło.
00:03:22:19 - 00:03:24:21
I na lamperii ściennej pisało się słówka.
00:03:25:03 - 00:03:27:08
Codziennie było to 40 chyba słówek.
00:03:27:08 - 00:03:30:01
Ona z nami prowadziła metodę konwersacyjną.
00:03:30:12 - 00:03:32:18
To potrwało, póki
nie wyjechałyśmy do Fordonu.
00:03:35:17 - 00:03:36:24
Niezapomniany dzień.
00:03:38:24 - 00:03:42:13
Ci ludzie walczą o Twoje szczęście, córeczko.
00:03:43:02 - 00:03:46:06
Ich droga jest jasna jak przyjaźń.
00:03:47:03 - 00:03:48:12
muzyka
00:03:50:22 - 00:03:54:08
Przyjechałam tu z więzienia
mokotowskiego po wyroku śmierci
00:03:54:08 - 00:03:57:12
danego mi przez
Rejonowy Sąd Wojskowy w Warszawie
00:03:57:12 - 00:03:59:20
za przynależność do Komendy Głównej
00:03:59:20 - 00:04:01:16
Narodowych Sił Zbrojnych.
00:04:01:16 - 00:04:03:22
Wiecie Państwo co to było wtedy.
00:04:05:07 - 00:04:11:02
Czekałam chyba około sześciu miesięcy
00:04:11:02 - 00:04:13:07
na tak zwanym KS, czyli w celi śmierci.
00:04:13:19 - 00:04:15:13
Zostałam ułaskawiona na dożywocie.
00:04:16:05 - 00:04:18:13
I z dożywociem przyjechałam do Fordonu.
00:04:19:07 - 00:04:22:08
W jakichś takich wagonikach,
właściwie to były klatki
00:04:22:08 - 00:04:25:12
w pociągu przywieziono nas tu nocą
00:04:25:12 - 00:04:29:09
po dwie kobiety w takiej klatce
00:04:29:09 - 00:04:33:06
jakimś samochodem zamkniętym
taką suką milicji, właściwie policji,
00:04:33:06 - 00:04:35:14
MSW do Fordonu.
00:04:35:14 - 00:04:38:00
Także powiem, byłam tu prawie osiem lat
00:04:38:00 - 00:04:39:13
i nie znam w ogóle Fordonu.
00:04:40:15 - 00:04:43:00
Przywitanie było tego rodzaju,
00:04:43:00 - 00:04:45:10
że wprowadzono nas do pustej sali.
00:04:45:12 - 00:04:48:20
To była taka duża sala przed łaźnią,
00:04:48:24 - 00:04:53:22
gdzie siedziała baba,
potworna baba tłuste, krótkie...
00:04:53:24 - 00:04:56:17
Straszna baba w mundurze
00:04:56:17 - 00:04:59:03
z orzełkiem na czapce, z pejczem w ręku
00:04:59:03 - 00:05:01:10
i z takimi nożycami do strzyżenia owiec.
00:05:01:13 - 00:05:03:14
Rozebrać się trzeba do naga
00:05:03:24 - 00:05:06:13
i rzucono szmaty do tej łaźni.
00:05:07:00 - 00:05:10:07
Woda leciała trochę
tam gorąca albo lodowata.
00:05:10:09 - 00:05:13:23
I rzucono nam jakąś bieliznę,
00:05:13:23 - 00:05:17:09
jakieś męskie kalesony,
coś w rodzaju koszuli
00:05:17:09 - 00:05:21:08
i taką suknię pożydowską
z gwiazdą
00:05:21:08 - 00:05:22:13
i z trójkątem żółtym na plecach.
00:05:22:22 - 00:05:25:20
Moja suknia miała
jeszcze plamy rude od krwi.
00:05:25:20 - 00:05:29:00
Dojechaliśmy do Fordonu,
w Fordonie wyładowałyśmy się
00:05:29:00 - 00:05:31:06
i ponieważ wtedy widziało się, że jest
00:05:31:06 - 00:05:34:10
dużo współpracy z Niemcami,
siedzi w Fordonie,
00:05:34:12 - 00:05:36:08
w więzieniu, więc nie chciało się,
00:05:36:08 - 00:05:39:03
żeby nas mieszkańcy wzięli
za jedną z nich.
00:05:39:03 - 00:05:41:03
I tam konwojowali nasi żołnierze,
00:05:41:03 - 00:05:42:07
idziemy na piechotę z tymi tobołkami.
00:05:42:07 - 00:05:44:19
I pytamy się: " Czy możemy zaśpiewać?
00:05:44:19 - 00:05:45:17
No możecie".
00:05:45:17 - 00:05:48:21
A my: "Armia AK",
Boże Drogi, co się działo.
00:05:48:21 - 00:05:49:23
Bo my na cały głos.
00:05:50:13 - 00:05:50:18
Co!
00:05:51:00 - 00:05:52:10
"Cicho! Cicho! Będę strzelać!"
00:05:52:10 - 00:05:53:21
No ale cośmy zaśpiewały,
00:05:53:21 - 00:05:55:09
Tośmy zaśpiewały.
00:05:55:09 - 00:05:58:04
Nas przebrano w te łachy rozmaite.
00:05:58:04 - 00:06:00:05
Myśmy nie mogli się poznać, bo normalnie
00:06:00:05 - 00:06:01:18
chodziłyśmy w swoich rzeczach jeszcze.
00:06:01:18 - 00:06:04:08
Pękałyśmy ze śmiechu,
dosłownie pękałyśmy ze śmiechu,
00:06:04:10 - 00:06:06:23
jak widziały się nasze starsze koleżanki
00:06:06:23 - 00:06:09:05
w jakichś przykrótkich sukienczynach,
w jakichś takich strasznych,
00:06:09:08 - 00:06:11:09
prawda, wypłowiałych rzeczach.
00:06:11:09 - 00:06:14:15
Okropnie wyglądałyśmy,
ale myśmy sobie zupełnie
00:06:14:15 - 00:06:15:22
z tego nic nie robimy.
00:06:15:22 - 00:06:18:22
Ta cela, do której mnie zamknięto,
00:06:18:22 - 00:06:23:23
była kiedyś celą morderczyni Gorgonowej,
przedwojenną.
00:06:23:23 - 00:06:29:01
Wąska, prostokątna cela
z maleńkim okienkiem
00:06:29:01 - 00:06:36:03
obydwu stronach tego okienka,
dwa słupy, słupy łóżek,
00:06:36:03 - 00:06:39:08
to znaczy potrójne łóżka.
00:06:39:08 - 00:06:40:18
W tej małej celi
00:06:40:18 - 00:06:42:16
zmieszczono nas sześć osób.
00:06:42:16 - 00:06:45:01
To znaczy, to się odbywało tak,
00:06:45:01 - 00:06:48:04
że łóżka, te sienniki musiały być słane
00:06:48:04 - 00:06:51:03
w kostkę, prawda, tam czy tylko kocem,
00:06:51:03 - 00:06:54:13
a dolne sienniki tak się zsuwało
00:06:54:13 - 00:06:58:14
i na tej desce siedziałyśmy
jak kury na grzędzie,
00:06:58:17 - 00:07:01:00
cały dzień, prawda,
nie wolno było się ruszać,
00:07:01:00 - 00:07:02:21
nie powinno się było.
00:07:02:21 - 00:07:04:04
No, szeptem rozmawiałyśmy, ale w zasadzie
00:07:04:04 - 00:07:05:17
to było zakazane.
00:07:05:17 - 00:07:09:02
Po trzy siedziałyśmy na tej desce,
00:07:09:02 - 00:07:12:03
na tych łóżkach z pochyloną głową,
bo następne
00:07:12:03 - 00:07:14:14
łóżko było dosyć nisko.
00:07:14:14 - 00:07:17:18
I tak przebywaliśmy na tej kwarantannie
00:07:17:18 - 00:07:19:16
i tam zapoznaliśmy się.
00:07:19:19 - 00:07:22:24
To wszystko były oficerowie AK.
00:07:22:24 - 00:07:25:15
Historycy w czasie stalinowskim
podobni byli
00:07:25:15 - 00:07:27:05
do propagandystów.
00:07:28:12 - 00:07:34:03
Historycy wytworzyli chyba
na potrzeby praktyki,
00:07:34:03 - 00:07:37:15
haniebnej praktyki, odpowiednią teorię,
teorię wojny domowej.
00:07:38:02 - 00:07:41:18
Żeby wytłumaczyć te straszne rzeczy,
00:07:41:18 - 00:07:45:18
które się działy, te straszne zbrodnie,
tłumaczono to tym,
00:07:45:21 - 00:07:47:19
że w czasie wojny domowej no to wiadomo,
00:07:47:19 - 00:07:50:08
jedna i druga strona stosuje terror,
00:07:50:12 - 00:07:52:04
a przecież to jest bzdura.
00:07:52:07 - 00:07:55:17
Bo proszę Państwa,
trzeba sobie powiedzieć jedno,
00:07:55:17 - 00:07:57:11
że my mieliśmy w podziemiu, w okresie
00:07:57:11 - 00:08:03:23
wojny z Niemcami,
mieliśmy najsilniejszą armię,
00:08:03:23 - 00:08:08:03
mieliśmy własny rząd,
mieliśmy własne dowództwo,
00:08:08:03 - 00:08:10:19
mieliśmy dowództwa w odpowiednich
szczebli, mieliśmy służby cywilne,
00:08:10:19 - 00:08:12:00
całe państwo podziemne.
00:08:12:07 - 00:08:15:14
I byliśmy sojusznikami naszych sojuszników,
00:08:15:14 - 00:08:18:16
to znaczy sowietów,
bo to była koalicja, prawda?
00:08:18:16 - 00:08:21:11
I cały czas byliśmy przygotowani,
00:08:21:11 - 00:08:24:17
chociaż nie kochaliśmy komunizmu,
to uważając, że jeżeli oni
00:08:24:17 - 00:08:27:12
wejdą na nasz teren, to zaczną się
00:08:27:12 - 00:08:29:17
zachowywać jako sojusznicy.
00:08:29:17 - 00:08:31:19
I oni kiedy się znaleźli na naszym
00:08:31:19 - 00:08:35:20
terenie, na terenie Polski,
nagle wyjęli całą
00:08:35:20 - 00:08:38:10
tą armię, która walczyła z Niemcami,
00:08:38:10 - 00:08:42:00
a więc razem, wspólnie niejako
z tym sojusznikiem
00:08:42:00 - 00:08:47:03
czerwonym, wyjęli spod
prawa, uznając nas za bandytów.
00:08:47:07 - 00:08:50:14
A więc tych wszystkich,
którzy byli, przecież
00:08:50:14 - 00:08:54:01
rząd był londyński legalny
i dowództwo było legalne.
00:08:54:04 - 00:08:57:06
I nagle nas uznano za bandytów,
00:08:57:06 - 00:09:01:03
zaczęto nas aresztować,
rozstrzeliwać i wywozić do Rosji.
00:09:01:19 - 00:09:03:03
muzyka
00:09:04:16 - 00:09:10:00
Faktyczny stan więzienia w Fordonie,
według ówczesnych
00:09:10:00 - 00:09:13:10
danych statystycznych,
w poszczególnych miesiącach 51 roku .
00:09:13:10 - 00:09:15:03
kształtował się następująco:
00:09:15:22 - 00:09:22:02
w styczniu 858 osób, w lutym 862,
00:09:22:17 - 00:09:25:00
w marcu 912.
00:09:27:02 - 00:09:28:11
muzyka
00:09:58:20 - 00:10:02:15
Wszystko idzie do jednego kotła,
jedna zawsze rządziła,
00:10:02:15 - 00:10:05:03
to już tak wspólnie,
żeśmy sobie uzgadniały,
00:10:05:03 - 00:10:07:05
szykowałyśmy śniadanie
00:10:07:05 - 00:10:11:02
i zasiadałyśmy tak jak rodzina.
00:10:11:09 - 00:10:12:22
Tu nie było, że ta je co
00:10:12:22 - 00:10:14:11
innego, w jednej ceny wszystko się jadło,
00:10:14:11 - 00:10:15:15
to co było wspólne.
00:10:15:23 - 00:10:19:13
To było dla nas jakby
wielkie ddobrodziejstwo
00:10:20:06 - 00:10:25:19
mogłyśmy pójść do kuchni i obierać jarzyny.
00:10:26:05 - 00:10:29:18
Nam, którzy mieliśmy wyroki 10 i wyższe,
00:10:29:20 - 00:10:31:20
10 lat i wyższe, nie wolno było
00:10:31:20 - 00:10:35:09
pracować w tej fabryczce, w tej hafciarni,
00:10:36:15 - 00:10:40:05
więc dopuszczano między innymi mnie
00:10:40:05 - 00:10:41:21
do obierania kartofli.
00:10:42:08 - 00:10:45:14
Tam było bardzo trudno o jarzyny.
00:10:46:03 - 00:10:49:13
Pamiętam, że starałam się zawsze, jak była
00:10:49:13 - 00:10:51:11
kapusta na obiad czy co, to te
00:10:51:11 - 00:10:54:15
głąby się wycinało i gdzieś tam się
00:10:55:02 - 00:10:57:21
chowało i przynosiło się na cele,
00:10:57:21 - 00:11:00:05
żeby te, które nie miały dostępu do jarzyn,
00:11:00:05 - 00:11:02:22
troszeczkę surowizny miały.
00:11:03:06 - 00:11:05:22
Pamiętam pierwsze wyjście na spacer.
00:11:06:01 - 00:11:08:01
Po tej kwarantannie pierwszy raz
00:11:08:01 - 00:11:10:01
nas prowadzili na spacer.
00:11:10:14 - 00:11:12:19
Tam za tym budynkiem, w którym się mieści
00:11:12:19 - 00:11:15:08
ta moja cela kwarantannowa, jest taki
00:11:15:08 - 00:11:21:00
mały ogródek,
taki ogród prostokątny, pamiętam.
00:11:21:00 - 00:11:24:14
I tam chodziliśmy dookoła, ręce na plecach,
00:11:24:20 - 00:11:27:18
naokoło oddziałowa pilnowała,
żeby nie zbliżać się.
00:11:28:10 - 00:11:30:09
I w pewnej chwili zbliżył się ktoś
00:11:30:09 - 00:11:32:09
do mnie z tyłu i wkłada mi
00:11:32:09 - 00:11:36:02
do tej złożonej ręki
kawałek ciepłego mięsa.
00:11:36:21 - 00:11:39:18
Otóż to była Danusia Bańkowska, która także
00:11:39:18 - 00:11:40:23
pracowała w kuchni.
00:11:40:23 - 00:11:44:13
Akurat ją dołączono do tej gromadki,
00:11:44:13 - 00:11:48:20
w której ja spacerowałam i ona wiedziała
00:11:48:20 - 00:11:52:16
kim ja jestem i wiedziała, że jestem świeżo
00:11:52:24 - 00:11:55:22
po kwarantannie i z kotła mi wyrwała
00:11:55:22 - 00:12:00:04
ten kawałek mięsa jeszcze
gorący i włożyła mi do ręki.
00:12:00:07 - 00:12:03:13
To było takie
koleżeńskie przywitanie, pamiętam.
00:12:03:20 - 00:12:08:19
I jak był akurat wypad, ten moment,
00:12:09:01 - 00:12:11:20
że trzeba było iść po łaźni na spacer,
00:12:11:20 - 00:12:14:19
więc bez względu na to,
00:12:14:19 - 00:12:17:00
czy głowa już wyschła,
czy nie wyschła,
00:12:17:00 - 00:12:20:11
trzeba było wychodzić,
obojętnie o jakiej porze roku,
00:12:21:00 - 00:12:22:22
czy to było lato,
czy to była zima.
00:12:23:10 - 00:12:25:21
Więc ja miałam dosyć długie włosy
00:12:25:21 - 00:12:32:02
i zamarzały mi sopelki na tych włosach.
00:12:33:24 - 00:12:37:02
Bez gazet, bez książek, bez niczego.
00:12:37:17 - 00:12:39:22
Właściwie był głód, można
powiedzieć, to był głód.
00:12:40:00 - 00:12:43:04
To było straszne jedzenie,
a chyba najgorsze
00:12:43:14 - 00:12:46:16
dla nas kobiet to była
sprawa higieny osobistej.
00:12:47:01 - 00:12:49:04
Doproszenie się o kawałek waty,
czyli ligniny,
00:12:49:06 - 00:12:50:04
to był w ogóle problem.
00:12:50:07 - 00:12:52:00
To było, słuchajcie panowie,
straszna rzecz,
00:12:52:00 - 00:12:53:07
o której można powiedzieć dzisiaj.
00:12:53:17 - 00:12:55:05
Łącznie z papierem toaletowym.
00:12:55:21 - 00:12:58:02
Także była taka sytuacja, że co jakiś
00:12:58:02 - 00:13:02:00
czas przyjeżdżały specjalne komisje
czynowników z Warszawy,
00:13:02:02 - 00:13:06:22
bardzo takich naiwnych, jakie
macie prośby, dobry panowie.
00:13:07:10 - 00:13:09:07
I myśmy kiedyś, to nie był bunt,
00:13:09:10 - 00:13:10:22
ale myśmy sobie dostukały, bo to się
00:13:10:22 - 00:13:13:15
stukało morsem błyskawicznie
przez ściany dosłownie.
00:13:13:24 - 00:13:16:03
Ja dzisiaj nie potrafię
pięciu liter wystukać,
00:13:16:15 - 00:13:18:18
a całymi zdaniami ja mówię szybko
00:13:18:18 - 00:13:20:02
i tak samo szybko stukałam.
00:13:20:12 - 00:13:23:05
Więc oczywiście szybciusieńko, że o nic nie
00:13:23:05 - 00:13:25:23
prosimy, tylko prosimy o papier toaletowy.
00:13:26:14 - 00:13:29:23
I rzeczywiście otwierają się
do pierwszej celi,
00:13:29:24 - 00:13:32:02
tam w suterynie,
"Czy macie jakieś prośby?",
00:13:32:02 - 00:13:33:06
"Tak jest, panie tam naczelniku",
00:13:33:06 - 00:13:33:15
czy jakiegoś tego.
00:13:33:17 - 00:13:34:03
"Co?"
00:13:34:06 - 00:13:35:15
"Poprosimy o papier toaletowy".
00:13:35:16 - 00:13:37:14
Trzasnęli drzwiami do następnego.
00:13:37:17 - 00:13:38:09
"Czy macie prośby?"
00:13:38:13 - 00:13:39:24
"Tak, prosimy o papier toaletowy".
00:13:40:05 - 00:13:43:14
I wszystkie te cele w
suterynie, papier toaletowy.
00:13:43:17 - 00:13:46:03
No, była potworna na tą, prawda, represję,
00:13:46:04 - 00:13:47:04
bo to było powiedziane, że to jest
00:13:47:04 - 00:13:49:21
bunt, tych najgorszych zbrodniarzy bunt.
00:13:49:24 - 00:13:52:06
Nie miał się książek,
strasznie małe spacery
00:13:52:06 - 00:13:55:03
i kiedyś odwiedził nas naczelnik Grabicki,
00:13:55:03 - 00:13:58:21
który był antyfeministą, w czasie apelu.
00:13:59:03 - 00:14:02:09
I wtedy koleżanka Jelena Halina Sosnowska,
00:14:02:09 - 00:14:05:07
to była jedna z naszych starszych pani,
00:14:05:07 - 00:14:07:23
szef wywiadu WiN-u, powiedziała,
00:14:07:23 - 00:14:10:19
że w imieniu więźniów nas, politycznych,
prosimy o spiętrowanie łóżek,
00:14:10:21 - 00:14:12:19
żebyśmy miały więcej miejsca,
o książki, gazetę,
00:14:12:21 - 00:14:13:18
o jakieś takie rzeczy.
00:14:14:02 - 00:14:15:24
Usłyszałyśmy: "Powieście się".
00:14:16:19 - 00:14:18:21
I skończyła się parada, ale przyszedł on
00:14:18:21 - 00:14:21:08
następnym razem, więc ponowiłyśmy prośbę.
00:14:21:15 - 00:14:24:13
I on wtedy powiedział tak:
"A ja życzę wam,
00:14:24:13 - 00:14:27:09
żeby was nigdy żadna amnestia nie objęła
00:14:27:09 - 00:14:28:20
żebyście zgniły w więzieniu".
00:14:28:20 - 00:14:30:15
A to była wiązanka życzeń.
00:14:31:12 - 00:14:33:14
No to usłyszał spontanicznie, chyba te dwie
00:14:33:14 - 00:14:34:23
koleżanki powiedziały: "Nawzajem".
00:14:35:22 - 00:14:38:09
No, co się wtedy działo,
to można było sobie wyobrazić.
00:14:38:13 - 00:14:39:00
"Kto i jak?"
00:14:39:03 - 00:14:40:01
Powiedziałyśmy: "Wszystkie".
00:14:40:14 - 00:14:41:18
"Do karca", "to wszystkie".
00:14:42:13 - 00:14:44:14
No to zaczęłyśmy run na karc.
00:14:45:04 - 00:14:48:14
I wtedy, pamiętam, oddziałowy,
naczelnik oddziałowy,
00:14:48:14 - 00:14:50:16
wszystko zrobiły taki łańcuch, prawda,
00:14:50:16 - 00:14:51:20
taki, nas nie przepuszczać.
00:14:51:20 - 00:14:53:20
Przepuściły pięć
byłam w tej pierwszej piątce,
00:14:53:20 - 00:14:56:13
chociaż nie powiedziałam tego "Nawzajem".
00:14:57:10 - 00:14:59:08
No, siedziałyśmy najpierw 24 godziny,
00:14:59:08 - 00:15:03:13
potem nas dano na pięć minut do celi,
znowu na następne 24
00:15:03:13 - 00:15:05:01
godziny, a już następne szły tylko
00:15:05:01 - 00:15:09:14
na 24 godziny i piątkami,
a spiętrowali nam łóżka.
00:15:10:21 - 00:15:12:13
Nie pozwalano siadać, nie było ławek,
00:15:12:13 - 00:15:15:03
właśnie trzeba było cały dzień chodzić.
00:15:15:03 - 00:15:17:24
Pozbawiono nas wszystkiego,
absolutnie wszystkiego.
00:15:17:24 - 00:15:22:07
Karc w więzieniu, w Fordonie, to była
00:15:22:07 - 00:15:23:16
bardzo przykra rzecz.
00:15:24:09 - 00:15:27:21
Mianowicie, no nie wiem
czy to opowiadać nawet,
00:15:27:21 - 00:15:30:16
więc pod schodami było takie małe
00:15:30:16 - 00:15:34:00
miejsce, myśmy to nazwali właściwie,
00:15:34:00 - 00:15:35:11
czy ja to nazywam, nie wiem, czy to było
00:15:35:11 - 00:15:39:02
przez wszystkie tak nazwane,
takie pochylone pomieszczenie
00:15:39:17 - 00:15:44:23
małe i tam zamykano nas na noc,
00:15:45:00 - 00:15:48:03
prawda, trzeba było złożyć ubranie nago,
00:15:48:03 - 00:15:53:08
to było niesprzątane,
kał, brud, bez pościeli
00:15:53:08 - 00:15:55:09
i tam trzeba było przebywać.
00:15:56:02 - 00:16:00:03
Karcer to jest właśnie
betonowa taka komórka
00:16:00:03 - 00:16:02:14
w wysokości takiej, że człowiek
00:16:02:14 - 00:16:04:12
nie może się wyprostować.
00:16:05:09 - 00:16:07:22
W tym karcerze mamusia siedziała 7 dni
00:16:07:22 - 00:16:12:19
nago, z maluteńkim otworem na zewnątrz
00:16:13:10 - 00:16:17:20
i nie była ani razu wypuszczona w celu
00:16:17:20 - 00:16:20:04
załatwienia swoich potrzeb fizjologicznych.
00:16:20:08 - 00:16:24:01
Każdy, który tam przebywał,
siedział od momentu
00:16:24:01 - 00:16:27:11
wpuszczenia do momentu
wyjścia z tego karcera
00:16:27:11 - 00:16:31:18
bez wyprowadzenia jedzenia,
było podawane w misce
00:16:31:18 - 00:16:35:23
niemytej jak psu, nalewało
się tylko do tej miski.
00:16:36:09 - 00:16:39:13
Tam siedziała 7 dni, tam właśnie otulona
00:16:39:13 - 00:16:42:08
tym płaszczem swoich włosów, to było jej
00:16:42:08 - 00:16:43:12
jedyne okrycie.
00:16:45:00 - 00:16:47:11
Chciałam jeszcze pokazać właśnie
te włosy wyrwane
00:16:47:11 - 00:16:50:04
na śledztwie mamusi.
00:16:50:06 - 00:16:53:17
To jest główny powód, dla którego bardzo
00:16:53:17 - 00:16:58:10
mi zależy, żeby pokazać,
żeby świat zobaczył.
00:17:00:01 - 00:17:01:03
To są pęki.
00:17:02:05 - 00:17:05:05
Przy czesaniu, po śledztwie,
jak przychodziła
00:17:05:05 - 00:17:10:04
jak jej tak wyrywali, przy
czasaniu te włosy wyczesywała.
00:17:24:19 - 00:17:30:00
Ja z wysokim wyrokiem
zostałam skierowana do suteryny
00:17:30:00 - 00:17:33:02
i tam raczej siedziałam
przez kilka lat w suterynie.
00:17:33:05 - 00:17:35:14
Z tym, że były momenty, kiedy sytuacja
00:17:35:14 - 00:17:38:18
polityczna troszeczkę się klarowała
i tak zwana
00:17:38:18 - 00:17:42:11
zimna wojna troszeczkę była lżejsza,
to wtedy
00:17:42:11 - 00:17:44:19
można było wyjść i powiedzmy 2 miesiące
00:17:44:19 - 00:17:47:08
gdzieś się pracowało,
jakieś patki się haftowało
00:17:47:08 - 00:17:50:20
albo się dach reperowało,
jakieś takie straszne rzeczy.
00:17:50:20 - 00:17:54:24
I potem cokolwiek zaostrzonego
było na polityce,
00:17:55:05 - 00:17:56:24
no to buch z powrotem do suteryny,
00:17:57:06 - 00:17:59:20
gdzie się siedziało bez gazet, bez książek,
00:17:59:22 - 00:18:00:17
to bez niczego.
00:18:02:21 - 00:18:07:11
Nie chcemy mieszać się w wewnętrzne sprawy
00:18:07:11 - 00:18:08:21
innych państw.
00:18:09:23 - 00:18:14:22
Uważamy, że wszelkie spory i różnice
00:18:14:22 - 00:18:19:18
w sprawach międzynarodowych mogą
i powinny być rozwiązywane
00:18:19:18 - 00:18:22:16
w drodze pokojowego porozumienia.
00:18:23:08 - 00:18:27:06
Ale właśnie w myśl tych zasad musimy
00:18:27:06 - 00:18:33:15
jak najostrzej potępić każdy fakt
złośliwego naruszenia
00:18:33:15 - 00:18:36:03
istniejących układów międzynarodowych.
00:18:36:19 - 00:18:39:14
Każdy fakt wrogiej prowokacji.
00:18:44:16 - 00:18:46:00
muzyka
00:19:36:13 - 00:19:40:05
Wszystkie te wydarzenia
są dla mas pracujących
00:19:40:05 - 00:19:45:00
z całego świata przestrogą i wymagają jak
00:19:45:00 - 00:19:52:11
największego wzmocnienia czujności
przeciwko knowaniom prowokatorów
00:19:52:11 - 00:19:58:01
i dywersantów, przeciwko zbrodniczym
działaniom faszystowskich klik
00:19:58:01 - 00:20:06:10
adenauerowskich usiłujących przeszkodzić
dążeniom pokojowym narodów Europy.
00:20:06:10 - 00:20:11:15
Wbrew tym usiłowaniu
reakcjonistów imperialistycznych
00:20:11:15 - 00:20:20:03
i ich pachołków rośnie wciąż
nieodpartą mocą wola narodów
00:20:20:03 - 00:20:23:03
do okiełznania podżegaczy.
00:20:23:20 - 00:20:28:10
Rośnie i wymaga się walka narodów
00:20:28:10 - 00:20:30:16
o zabezpieczenie pokoju.
00:20:32:20 - 00:20:34:04
muzyka
00:21:01:03 - 00:21:03:13
Były dwa rodzaje jak
gdyby wolności, wie pan.
00:21:04:05 - 00:21:07:13
Im gorzej człowiekowi jest,
tym ma większą wolność wewnętrzną.
00:21:08:07 - 00:21:11:19
I wtedy, kiedy powiedziałam,
że siedziałam sama,
00:21:11:19 - 00:21:14:00
ale nie tylko wtedy,
kiedy siedziałyśmy same,
00:21:14:00 - 00:21:16:19
ale wtedy akurat ja nie miałam nic innego,
00:21:16:19 - 00:21:19:14
co ja mogłam coś tak wyrazić,
00:21:19:14 - 00:21:22:01
czego się wyzbyć, co było
moją wolą, moją wolnością.
00:21:22:12 - 00:21:24:24
Ja szalenie lubiłam mówić sobie zresztą
00:21:24:24 - 00:21:27:02
w myśli, tylko bo nie
używałam głosu w wierszach.
00:21:27:05 - 00:21:31:19
Bardzo dużo wierszy znałam i często mówiłam
00:21:31:19 - 00:21:35:02
jeszcze koleżankom, jak byłam razem,
00:21:35:02 - 00:21:38:04
te wiersze sobie przypominałam,
interpretowałam sobie w myślach.
00:21:38:22 - 00:21:40:06
Bardzo dużo tym się zajmowałam.
00:21:40:18 - 00:21:43:15
Cały dzień był tylko przerywany posiłkami,
00:21:43:15 - 00:21:47:16
pobieraniem posiłków,
a poza tym trzeba było siedzieć.
00:21:47:16 - 00:21:50:15
Oczywiście człowiek musiał się czymś zająć.
00:21:50:15 - 00:21:56:24
Próbowałyśmy do siebie się zbliżać
00:21:57:13 - 00:22:00:23
i to była pewnego rodzaju
przygoda życiowa.
00:22:01:11 - 00:22:04:24
Poznawanie tak ścisłe,
w takich trudnych warunkach,
00:22:04:24 - 00:22:11:01
ludzi niezupełnie przeciętnych przecież.
00:22:11:05 - 00:22:13:16
Wszystkieśmy miały wyższe wykształcenie,
wszystkie byłyśmy żołnierzami
00:22:13:16 - 00:22:19:21
Armii Krajowej, miałyśmy bogate
przeżycia konspiracyjne.
00:22:20:04 - 00:22:28:02
Więc owszem, rozmawiało się
o sprawach tej dawnej konspiracji,
00:22:28:02 - 00:22:30:23
ale rozmawiało się też
00:22:31:08 - 00:22:33:09
o sobie, kim jesteśmy.
00:22:33:09 - 00:22:36:17
Ale było też bardzo dużo czasu
00:22:36:17 - 00:22:40:18
na myślenie,
na przeżywanie samego siebie.
00:22:41:06 - 00:22:43:22
Myśmy żyły, myśmy były młode, a jak
00:22:43:22 - 00:22:46:04
już ktoś był smutny, to była taka
00:22:46:04 - 00:22:49:14
piosenka, nie będę śpiewać:
"Nie chcemy żalu
00:22:49:14 - 00:22:52:17
ani rozpaczy, bo każdy
los swój wybrał sam".
00:22:52:22 - 00:22:55:09
I to było takie motto nasze życiowe.
00:22:55:16 - 00:22:59:05
Z takich chwil, które rzeczywiście,
00:22:59:05 - 00:23:05:09
wspomnień, które się utrwaliły,
to za tymi kratami były
00:23:05:18 - 00:23:10:11
takie wieżyczki
i wczesną wiosną przyleciały jaskółki.
00:23:10:17 - 00:23:13:04
Zimno było i te jaskółki się przytuliły
00:23:13:04 - 00:23:16:22
do muru i nie macie pojęcia Państwo,
00:23:16:22 - 00:23:21:03
z jakim pietyzmem te jaskółki
były zdejmowane.
00:23:22:15 - 00:23:23:11
Ptaki.
00:23:27:01 - 00:23:29:19
Sen i jawa się właśnie ze sobą
00:23:29:19 - 00:23:32:06
w jakiś sposób dziwnie łączyły.
00:23:32:06 - 00:23:34:18
Ja we śnie mogę rozmawiać z matką,
00:23:34:19 - 00:23:37:20
ja widziałam rozmaitych ludzi,
z którymi mogłam
00:23:37:20 - 00:23:39:02
przebywać we śnie,
00:23:39:21 - 00:23:43:05
a w dzień na przykład jakieś
postacie z książek wydawały mi się
00:23:43:05 - 00:23:45:00
już jakimiś takimi żyjącymi.
00:23:45:00 - 00:23:46:22
Przypominałem sobie książki,
które czytałam w dzieciństwie
00:23:46:22 - 00:23:48:21
i mi się zdawało, że to są
00:23:48:21 - 00:23:50:07
ludzie, z którymi obcuję.
00:23:50:18 - 00:23:52:01
Ja wiedziałam, że tak nie jest,
00:23:52:01 - 00:23:55:06
ale to było poczucie zupełnie inne.
00:23:56:01 - 00:23:59:00
Pamiętam też jedną celę,
w której przebywałam,
00:23:59:00 - 00:24:01:09
skąd był widok na Wisłę.
00:24:01:24 - 00:24:05:04
Przez to okienko widać
było most na Wiśle.
00:24:05:11 - 00:24:07:17
Tam jest ten żelazny most przez Wisłę.
00:24:08:11 - 00:24:11:10
I to było takim jakimś przeżyciem,
00:24:11:17 - 00:24:16:21
że ten most, ty moście jesteś drogą moją,
00:24:17:06 - 00:24:19:18
tamtędy wyjdę z więzienia.
00:24:20:07 - 00:24:22:18
Ten most był dla mnie bardzo cenny.
00:24:23:21 - 00:24:25:05
muzyka
00:24:39:00 - 00:24:43:05
Najpierw było czekanie na widzenie,
czekanie, niepokój.
00:24:43:05 - 00:24:46:03
Nigdy rodzice nie zawsze mogli przyjeżdżać
00:24:46:03 - 00:24:47:14
co miesiąc, równo.
00:24:47:21 - 00:24:50:06
Moja matka mieszkała wtedy albo w Łodzi,
00:24:50:10 - 00:24:51:15
albo we Wrocławiu.
00:24:52:01 - 00:24:53:07
Nie zawsze mogła przyjechać.
00:24:53:09 - 00:24:55:02
Zawsze ten pierwszy niepokój.
00:24:55:13 - 00:24:57:19
I potem wielka radość na widzenie.
00:24:58:05 - 00:25:01:02
Szybkie zebranie myśli, szybkie pomyślenie,
00:25:01:02 - 00:25:04:06
co mam powiedzieć matce,
żeby się nie martwiła, żeby
00:25:04:06 - 00:25:07:06
było wszystko dobrze,
żeby widziała mnie uśmiechniętą.
00:25:08:04 - 00:25:11:02
I tak jak przybrałam w tej chwili
00:25:11:02 - 00:25:13:22
tę pozycję właśnie zasadniczą
więzienia, ręce z tyłu.
00:25:14:04 - 00:25:16:21
Najpierw się czekało jeszcze potem, a potem
00:25:17:06 - 00:25:19:01
było zupełnie inaczej niż teraz.
00:25:19:05 - 00:25:20:24
To co zapamiętałam, to było zresztą
00:25:20:24 - 00:25:21:21
pojedyncze widzenie.
00:25:22:07 - 00:25:27:07
To było takie okno,
była siatka dwustronna,
00:25:27:18 - 00:25:29:06
do połowy tylko się widziało.
00:25:29:22 - 00:25:31:24
Mówiło się, no oczywiście jest dobrze,
00:25:32:06 - 00:25:35:05
to ewentualnie co w paczce,
co potrzeba, czy co przysłać.
00:25:36:07 - 00:25:39:04
Wiedzieliśmy, że zawsze
jesteśmy pilnowani, więc żadnych:
00:25:39:11 - 00:25:41:09
"No co u dzieci?". "Co u rodziny" . "Co...?"
00:25:41:19 - 00:25:44:18
Matka mnie nieraz opowiadała,
prawda mam liczną rodzinę,
00:25:45:04 - 00:25:47:08
siostry z dziećmi, brata.
00:25:48:16 - 00:25:51:06
I w pewnym momencie nagle trzask,
00:25:51:14 - 00:25:53:03
klapa się opuszczała, widzenie skończone.
00:25:53:10 - 00:25:59:12
Jaką ogromną miałyśmy intuicję,
jakie byłyśmy wyczulone,
00:26:00:01 - 00:26:04:00
wyostrzone, ile nam było dane przeżyć,
00:26:04:08 - 00:26:06:07
ile nam było dane wyczuć.
00:26:06:17 - 00:26:11:03
To jest ta ogromna subtelność wynikająca
00:26:12:08 - 00:26:16:04
z tego naprawdę czystego kontaktu
z Panem Bogiem.
00:26:16:10 - 00:26:17:20
To się bardzo wyczuwało.
00:26:17:24 - 00:26:19:16
Wiedziało się, że coś się dzieje w domu
00:26:20:05 - 00:26:23:13
i wtedy wszyscy byli bardzo podenerwowani.
00:26:23:19 - 00:26:26:12
To było jedno, chyba dla mnie,
00:26:26:12 - 00:26:28:00
chyba najcięższa sprawa w więzieniu.
00:26:28:00 - 00:26:29:03
To nie było to, czy ja to
00:26:29:03 - 00:26:31:10
zjem, czy nie zjem, ale to,
00:26:31:10 - 00:26:33:06
że jak ja nie mam paczki,
00:26:33:10 - 00:26:34:23
to ja nie wiem, czy coś się nie stało,
00:26:34:23 - 00:26:36:09
czy nie mam widzenia,
czy nie mam listu.
00:26:36:09 - 00:26:38:21
To była najcięższa dla mnie kara.
00:26:39:01 - 00:26:40:04
Najcięższa.
00:26:41:17 - 00:26:46:01
I to westchnienie ulgi, widzenie, czy list.
00:26:46:01 - 00:26:48:22
Ja pamiętam, jak się modliłam,
proszę ciebie, różaniec
00:26:48:22 - 00:26:50:24
i wiesz właśnie, droga krzyżowa
00:26:51:04 - 00:26:53:11
i tak myślę, że Jezus spotyka Matkę Swoją
00:26:53:11 - 00:26:56:20
i nic nie ma, otwiera
się drzwi, macie list.
00:26:58:18 - 00:27:00:02
muzyka
Pozostałe filmy z napisami
- Obsesja
- Partia, pieniądze, rock&roll "Ciuciubabka"
- Partia, pieniądze, rock&roll "Królowie życia"
- Partia, pieniądze, rock&roll "Nie wierzę politykom"
- Scena Plastyczna Leszka Mądzika
- Azyl dla większości
- Krótka historia Wielkiego Pieca
- Nie będzie zapomniany. Kazimierz Brandys, Paryż 1991
- Mag z Sopotu
- Czy mnie jeszcze pamiętasz? Czesława Niemena gdański epizod
- Pospolite ruszenie kościołów
- Przypomnieć sobie raj
- Opat Jacek Rybiński
- ...i nie żałuj tego
- Wspomnienie to cicha nuta...
- Kandydat
- Opowieści Okrągłego stołu
- Wałęsa-Prezydent
- Senior
- Lider
- Solidarność - czas zmiany
- Ballada o prawdziwym kłamstwie
- Człowiek ze złotym obiektywem
- Film o wolnej Polsce
- Ludzie w cieniu tablic
- O kinie: Bokiniec
- Zdzisław Najder. Chciałem zostać lotnikiem
- Andrzej Cybulski. Bilety do szczęścia
- Taśmy wolności

„Niezależne archiwum filmowe 2.0. Poszerzenie dostępu do niezależnej twórczości filmowej w sieci dla wzmocnienia społecznego uczestnictwa w kulturze i stabilności sektora audiowizualnego poprzez cyfryzację i nowe funkcjonalności niezależnych filmów dokumentalnych oraz ich upowszechnienie”